Z góry dziękuję, obiecuję ujawnić ta modlitwa. Pociesz mnie, błagam cię we wszystkich moich potrzebach i trudność. Przypominając mi o głębokiej radości, która wypełniła Wasze Serce na spotkaniu ze Zbawicielem świata w twoim domu w Betanii. Wzywam was: pomóżcie mi, jak i moim bliskim, aby to Marta – Życiorys, Modlitwa, Ciekawostki. Znane Marty. Marta Lipińska jest aktorką teatralną, filmową i telewizyjną, znaną z ról w serialach Ranczo, Miodowe Lata oraz Duch w dom. Dowiedz się więcej. Martha Argerich jest słynną argentyńską pianistką, zwyciężczynią VII Międzynarodowego Konkursu Chopinowskiego z 1965 roku Jezus przedstawia Samarytanina jako wzór miłości bliźniego. Marta przyjęła Jezusa i uczniów w swoim domu i „uwijała się około rozmaitych posług” (Łk 10,40). Pełniła wobec nich, utrudzonych drogą i pracą, rolę Samarytanina. Maria zaś usiadła i słuchała Jezusa. A sam Jezus stwierdził, że „obrała najlepszą cząstkę Uzasadnij wybór Marty z Betanii . (nie życiorys ale uzasadnienie, dlaczego ją wybrałam .)Proszę dam duzo punk… Natychmiastowa odpowiedź na Twoje pytanie. Dlatego w tym przypadku przedmiotem modlitwy jest święta Maryja i święta Marta: "Święci i wszyscy uczniowie Chrystusa, którzy kochali Boga, Martę i Maryję, módlcie się do Chrystusa, którego kochaliście i który was umiłowaliście, aby dał nam, za grzeszników, odpuszczenie grzechów i w wierze prawosławnej, stanowcza pozycja bez Decyzją papieża Franciszka 29 lipca w całym Kościele wspomina się biblijne rodzeństwo: Martę, Marię i Łazarza. Wcześniej tego dnia obchodzone było tylko wspomnienie św. Marty. Przyjaciele Jezusa Marta, Maria i Łazarz mieszkali w Betanii niedaleko Jerozolimy i byli przyjaciółmi Jezusa. Chrystus odwiedził ich dom, kiedy dowiedział się o śmierci Łazarza. Św. Jan opisuje to . Marta, Maria i Łazarz z Betanii: wydaje się, że ten brat i jego siostry byli znani pierwszym chrześcijanom, skoro Ewangelia św. Jana mówi: «Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza» (11, 5). Wszyscy troje pojawiają się w Ewangelii Jana (11, 1-46), w chwili wskrzeszenia Łazarza; dwie siostry przyjmują Jezusa w Ewangelii Łukasza (10, 38-42); Maria sama namaszcza stopy Jezusa w Ewangelii św. Jana (12, 1-8), podczas gdy namaszczenie to w Ewangeliach św. Mateusza i św. Marka przypisywane jest kobiecie bezimiennej, i nie w Betanii, a w domu Szymona Trędowatego. Obecny artykuł koncentruje się na Marcie, niezbyt kochanej przez wiele kobiet, ponieważ była im wskazywana jako model dobrej gospodyni domowej! Dlaczego tak się dzieje, zważywszy na to, że po śmierci Łazarza według Ewangelii św. Jana (11, 1-45) to ona jest prawdziwą rozmówczynią Jezusa, tą, która Mu przypomina o Jego obowiązkach przyjaciela i zbawcy oraz uznaje w Nim Chrystusa, Syna Bożego (11, 27), zanim zawoła Marię? Dlaczego późniejsza tradycja ogranicza jej rolę do wydawania posiłków w Ewangelii św. Łukasza (10, 38-42), często nie doceniając jej wkładu? Razem z moją koleżanką Pierette Daviau z Quebecu przeanalizowałyśmy kilka komentarzy, by zobaczyć, w jaki sposób ten tekst był przyjmowany na przestrzeni wieków chrześcijaństwa. Co zachodzi między Jezusem i dwiema siostrami według tego fragmentu Ewangelii (Łk 10, 38-42)? «W dalszej ich drodze zaszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go w swoim domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która usiadłszy u nóg Pana, słuchała Jego słowa. Marta zaś uwijała się około rozmaitych posług. A stanąwszy przy Nim, rzekła: 'Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła'. A pan jej odpowiedział: 'Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona'». Łukasz jest jedynym ewangelistą, który opowiada o tej wizycie Jezusa w domu sióstr, które zdaje się dobrze znać. Jego odpowiedź może być odbierana jako niewłaściwa, bo poucza Martę, zamiast ją pocieszyć, a Marię, która nie pomaga siostrze, przedstawia jako wzór! A co z oddaniem Marty? W komentarzach ojców, od zarania Kościoła chrześcijańskiego aż do okresu Oświecenia, epizod ten był używany jako ilustracja życia chrześcijańskiego i dowodząca wyższości kontemplacji nad działaniem. Orygenes w swojej egzegezie skupionej na alegorii sformułował tę interpretację, która cieszyła się powodzeniem przez wiele wieków: dwie kobiety przedstawiają rozróżnienie między działaniem i kontemplacją, przy czym wartość przypisywana jest tej ostatniej. W drugiej z kolei interpretacji Orygenes twierdzi, że Marta przedstawia nowych chrześcijan, którzy przyjmują słowo Boże w sposób bardziej «cielesny» (somatikòteron), podczas gdy Maria przyjęła je w sposób «duchowy» (pneumatikòs). W trzeciej interpretacji łączy Martę z «Synagogą», a Marię z «Kościołem utworzonym przez narody, który wybrał najlepszą część prawa duchowego, tę, która nie będzie mu odebrana». Św. Augustyn, najbardziej wpływowy ojciec Kościoła zachodniego, widzi w tych dwóch kobietach «życie tego świata» i «życie przyszłego świata», najlepszą część, poświęconą wartościom wiecznym. Ta dobra lub lepsza część miałaby być inspiracją monastycznego ideału życia kontemplacyjnego. Za wyjątkiem Mistrza Eckharta (Eckhart von Hochheim, 1260-1327), mistyka nadreńskiego, który zainicjował poszedł drogą bardzo oryginalną. Według niego to Marta żyje wyższą duchowością, wolną, bliską Bogu i bliźniemu, owocną. Ona jest już zakotwiczona w wierze i wie z doświadczenia, że trzeba przezwyciężyć uczucia w jedności z Bogiem, podczas gdy Maria, zanurzona w Bogu i dążąca do tych uczuć, musi się jeszcze tego nauczyć. Kaznodzieja ma tu cel pragmatyczny: w swojej mowie przeznaczonej dla sióstr zakonnych walczy z zapominaniem o pracy konkretnej i codziennej! Marcin Luter (1483-1546) odrzucił utożsamianie Marii z ideałem monastycznym; podkreślił, że jedyną rzeczą konieczną jest słuchanie Słowa, ponieważ nie chodzi o to, by naśladować Chrystusa, ale by się zjednoczyć tylko z Nim. Oryginalność jego interpretacji polega na tym, że Marta nie jest stawiana na drugim miejscu, bo przedstawia Jezusa w Jego człowieczeństwie, w Jego przemijającym i ziemskim królestwie. Gdyby ktoś wolał opowiedzieć się po stronie (boskiej) Marii, Marta przypomina, że w drodze do Boga nie można się obejść bez człowieczeństwa Jezusa. Jan Kalwin (1509-1564) dokonał rehabilitacji życia w świecie, a zatem zajęć domowych Marty: Podobnie jak Luter był przeciwnikiem życia monastycznego, z którym łączyło się ryzyko tworzenia teologii zasług duchowych. Choć podkreślał wartość pracy, skrytykował przesadę Marty i fakt, że jej «uwijanie się» uniemożliwia jej korzystanie z obecności Jezusa. Nie można pogłębić tych kilku przykładów w tych tak wąskich ramach, lecz łączy je fakt, że uważają siostry za typologie. O ile nikt nie potępia Marty, wszyscy (za wyjątkiem Eckharta) przypisują wartość kontemplacji i słuchaniu Słowa. Bardziej innowacyjne są interpretacje teolożek feministycznych, które po latach siedemdziesiątych posłużyły się egzegezą historyczną i krytyczną w analizie tekstu greckiego i ewentualnych przekłamań bądź opuszczeń tradycji. Interpretację alegoryczną zastąpiły badania nad rzeczywistymi kobietami Martą i Marią, a za ich pośrednictwem nad kobietami pierwotnego chrześcijaństwa. Elisabeth Schüssler Fiorenza, teolożka katolicka, począwszy od 1983 r., pracowała nad rekonstrukcją historyczną i opisywała konflikty w pierwszych wspólnotach. Jej zdaniem dwa typy to nie kobieta aktywna i kontemplacyjna, ale dwa zadania: «diakonia» i «słuchanie Słowa». Greckie słowo diakonèin, «służyć», przetłumaczone jest dobrze, ale Marta nie służy podając posiłek! Marta zapewnia posługę kościelną, diakonię. Według tej autorki Marta jest odpowiedzialna za posługę wspólnoty kościelnej i istotnie skarży się, że Maria zostawia ją samą z tą odpowiedzialnością (a nie dlatego, że jej nie pomaga w kuchni) Hipoteza Schüssler Fiorenzy jest taka, że w czasach, kiedy Ewangelia była spisywana, termin «diakonia» był już terminem technicznym dla posług w Kościele, a komentarze nie traktowały diakonii kobiet jako praktycznych posług dla misjonarzy mężczyzn. Jej hipoteza opiera się na związku z Dziejami Apostolskimi (6, 1-6), spisanymi przez tego samego autora. Marta skarży się, bo siostra «zostawia jej diakonię», żeby słuchać Jezusa, we fragmencie z Dziejów Apostolskich Dwunastu nie chce «zaniedbywać słowa Bożego» (przepowiadania), by «obsługiwać stoły». W obu przypadkach autor podporządkowuje obsługiwanie stołów słuchaniu lub głoszeniu Słowa. We fragmencie Dziejów Apostolskich siedmiu «hellenistów» zostało wybranych do «obsługiwania stołów», podczas gdy Dwunastu oddawało się «posłudze słowa». Dalszy ciąg tej argumentacji znajdujemy w Ewangelii św. Jana (11, 5-45), w której widzimy Łazarza i jego siostry Marię i Martę jako uczniów nazywających Jezusa «nauczycielem» i uważających Go za «przyjaciela». Po swoim wyznaniu wiary Marta idzie zawołać Marię (11, 28), tak jak Andrzej i Filip zawołali Piotra i Natanaela. Według autora momentem kluczowym nie jest wskrzeszenie Łazarza, ale objawienie, że Jezus Chrystus jest zmartwychwstaniem, a wyznanie Marty jest odpowiednikiem wyznania Piotra (J 6, 66-71 i Mt 16, 15-16). Autor opiera się również na innym epizodzie (J 12, 1-8), namaszczeniu stóp Jezusa cennym olejkiem, gdzie główną postacią jest Maria, przeciwstawiona Judaszowi. Maria nie tylko przygotowuje Jezusa do chwały, ale antycypuje również Jego prośbę o umycie nóg, akt, który będzie później ukazany jako znak prawdziwych uczniów (J 13, 1-16). Wszystkie te elementy dowodzą, że te kobiety były uczennicami i że prawdziwym tematem uwydatnionym w tekście jest ustanowienie ucznia. Turid Seim, luterańska egzegetka, wypowiada się w sposób mniej jednoznaczny. Opierając się na społecznej historii pierwszych chrześcijan, widzi w Marcie (słowo to oznacza «pani» lub «gospodyni») jedną z tych zamożnych kobiet, które oddawały swoje dobra do dyspozycji wspólnoty, zważywszy na to, że przyjmuje ona Jezusa w swoim domu. Autorka ta uważa, że określenia związane z rdzeniem «diakonia» nie odnoszą się do jednego tylko użycia normatywnego. «Obsługiwanie stołów» i «posługa Słowa» są tworami językowymi Łukasza, podczas gdy interesująca jest ewolucja tego określenia: diakonia początkowo odnosi się tylko do podrzędnej roli kobiet (i w tym przypadku oznacza serwowanie posiłków). Potem odnosi się też do mężczyzn występujących w roli uczniów. W 17. rozdziale Ewangelii Łukasza zostaje przedstawiona prawdziwa relacja Mistrza z uczniami, gdzie role są odwrócone: Mistrz jest sługą (idea ta zostaje rozwinięta w rozdziale 22. jako norma dla przywódców wspólnot, a wzorem jest Jezus). Posługa kobiet nabiera nowej godności, bo staje się przykładem dla kierowniczej funkcji mężczyzn! Drugim ważnym słowem jest «cząstka» («dobra» lub «najlepsza», w zależności od rękopisu). Według autorki, kiedy Jezus precyzuje, że Maria nie będzie pozbawiona najlepszej cząstki, ustanawia pewien priorytet, ale nie opozycję. Turid Seim uwydatnia wartość związku między znaczeniem dosłownym i metaforycznym, nadając rzeczy «potrzebnej» (Łk 10, 42a) znaczenie dosłowne «talerza» (potrzebny jest tylko jeden talerz lub jedna porcja żywności) i zaraz potem (10, 42b) znaczenie metaforyczne «cząstki» Królestwa, a zatem w tym ujęciu Jezus mówi: wystarczy zjeść jeden tylko talerz, bo Maria już zakosztowała najlepszej cząstki, którą jest słowo Boże. Tym samym, dla kobiet, «najlepsza cząstka, której nie będą pozbawione» - żadna z nich! - stanowiłaby ważną alternatywę, możliwą już w tamtych czasach: wzajemną przynależność Pana i jego uczniów. Interpretacja jest zgodna z kontekstem, którym jest wędrówka Jezusa do Jerozolimy razem z uczniami. W tej samej Ewangelii nieco wcześniej (Łk 9, 51) rozpoczyna się podróż do Męki. Jezus na różnych etapach przedstawia warunki, które należy spełnić, by za Nim iść (9, 57-62), wyznacza siedemdziesięciu dwóch uczniów i posyła ich z misją (10, 1-20), mówi, że Ojciec objawia się prostaczkom (10, 21-24). Opowiada uczonemu w Prawie przypowieść o Miłosiernym Samarytaninie (10, 29-37), będącą lekcją o działaniu, potem odwiedza siostry, gdzie naucza o słuchaniu, a kończy modlitwą Ojcze nasz. Opowiadanie stopniowo konstruuje sylwetkę prawdziwych uczniów. W Ewangelii Łukasza ochrona prawa kobiet do słuchania słowa Bożego jest dobrą cząstką, choć odbywa się to ze szkodą dla ich zwyczajowych funkcji. Przedstawia się je jako uczennice, ale przyjmujące Słowo, i związane są z domem. I właśnie tu interpretacja musi być również historyczna: Turid Seim i Schüssler Fiorenza precyzują, iż nie oznacza to, że kobiety mają być uczennicami-gospodyniami domowymi. Bowiem «dom» jest miejscem pierwotnego Kościoła! Również uściślenie, że Jezus wchodzi do domów, nie jest bez znaczenia, lecz stanowi wskazówkę autora odnośnie do narodzin Kościoła chrześcijańskiego. Potencjał równości, którą w ten sposób zyskiwały kobiety, nie mógł nie przysparzać trudności w związku z sytuacją kulturową. Choć Marta i Maria prawdopodobnie pozostały w pamięci chrześcijan jako gospodynie we wspólnocie domowej, z tekstów wynika, że tylko mężczyźni byli brani pod uwagę zarówno do diakonii Słowa, jak i do obsługiwania stołów. Natomiast te, które «służą», wybrane są jako wzorzec dla kierowniczych zadań mężczyzn, poprzez odwrócenie określenia «diakonia», począwszy od wzoru Mistrza, będącego tym, który służy. Elisabeth Parmentier. Urodzona 55 lat temu we Francji, Elisabeth Parmentier przez 19 lat była wykładowcą na Wydziale teologii protestanckiej Uniwersytetu w Sztrasburgu. Od 2015 r. wykłada na tym samym wydziale uniwersytetu w Genewie. Od 1988 r. jest pastorem Kościoła luterańskiego Alzacji. W latach 2001-2006 była przewodniczącą Wspólnoty Kościołów Ewangelickich w Europie. opr. mg/mg Skip to content Żywot Świętej Marty, Dziewicy. Żywot Świętej Marty, Dziewicy. Przed rozpoczęciem czytania, drogi czytelniku zmów krótką modlitwę uwalniającą 1000 dusz z czyśćca: Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Najdroższą Krew Boskiego Syna Twego, Pana naszego Jezusa Chrystusa w połączeniu ze wszystkimi Mszami Świętymi dzisiaj na całym świecie odprawianymi, za dusze w Czyśćcu cierpiące, za umierających, za grzeszników na świecie, za grzeszników w Kościele powszechnym, za grzeszników w mojej rodzinie, a także w moim domu. Amen. (Żyła około roku Pańskiego 70). ławna w Ewangelii Marta, siostra starsza Magdaleny i Łazarza, rodem była z Betanii blisko Jerozolimy. Dostatkiem świeckim i zacnością dobrze od Pana Boga opatrzona, uwierzywszy w Pana Jezusa, żywot sobie święty i bogobojny w panieńskiej czystości obrała. Jak wielce zaś Pan Bóg ją Sobie upodobał, świadczą słowa Świętego Jana Ewangelisty: „A Jezus miłował Martę, i siostrę jej Maryę, i Łazarza“ (Jan 11, 5). Sławi się najpierw Wiara jej. Gdy bowiem umarł Łazarz, brat jej, a Pan od niej przyzwany, w dom jej przyszedł, rzekła ona słowa: Byś tu był, Panie, nie umarłby był brat mój. A podnosząc się na większe stopnie Wiary, przydaje: Lecz wiem, i teraz, i o cokolwiek Boga prosić będziesz, da Tobie Bóg. I gdy jej rzekł Pan Jezus: Brat twój zmartwychwstanie, ona, nie śmiejąc tego pragnąć, rzekła: Wiem, iż wstanie na dzień ostatni zmartwychwstania. A Pan Jezus, pokazując się być Bogiem prawym, dał jej Naukę: Jam jest Zmartwychwstanie i Żywot; kto umrze, a wierzy chociaż umarły jest, ożyje; a kto żywy jest, a wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. I pyta jej, jeśliby temu wierzyła? A ona wielkie wyznanie uczyniła, mówiąc: I bardzom ja temu dawno uwierzyła, Panie mój, iżeś Ty jest Chrystus, Mesjasz, Syn Boży, któryś na ten świat przyszedł. — Ta Wiara jej gorąca, miłością ku Chrystusowi i uczniom Jego, żywa, a nie martwa była, bo ją jako we wszystkim, tak też i w hojnym miłosierdziu i jałmużnach ku ubogim i niedostatecznym pokazywała. Miłosierdzie tej Niewiasty Świętej do tak wysokiego szczęścia przyszło, iż Samemu Bogu i Panu Aniołów jałmużnę z ręki swej dawała, i w dom swój, jako ubogiego podróżnego przyjmując Jemu usługiwała, do stołu służyła i inne wszystkie posługi domowe wyrządzała, pieniędzmi też w potrzebach opatrowała. Przetóż Ewangelia sławi jej jałmużnę, mówiąc: Niewiasta niektóra imieniem Marta, przyjęła Go do domu swego, i z pracą a bieganiem i skrzętnością Jemu służyła. Święta Marta. Czasu jednego, gdy Pan do niej z uczniami przyszedł, Marta wielkim i miłym gościom swoim jeść gotowała, a siostra jej Magdalena u Nóg Pana słuchała Słów z Ust Jego; wtedy Marta poczęła się na nią do Pana żalić, mówiąc: Panie, siostra moja opuściła mię w posługach domowych: rozkaż jej, aby mi pomogła. A Pan Jezus dał jej oną pamiętną Naukę: Marto, Marto, troszczysz się około wiela, ale jednego potrzeba; Maria najlepszą cząstkę obrała, która od niej odjętą nie będzie. Święty żywot wiodąc Marta, a w nim statecznie trwając, gdy z Magdaleną następnie patrzała na śmierć Pana i Boga swego, widziała też z innymi uczniami Zmartwychwstanie Jego. Przed Wniebowstąpieniem Swoim Pan Jezus wywiódł uczniów Swoich do Betanii, chcąc nawiedzić Martę, oną jałmużnicę Swoją. Kto wypowie, z jakim Go tam weselem widziała, z jakim pokłonem patrzała na Chwałę i Majestat Tego, który już jej jałmużny nie potrzebował. Po Wniebowstąpieniu z innymi chrześcijanami na śmierć skazana od żydów, za Sprawą Bożą do Marsylii przypłynęła i tam świętobliwie żywota w klasztorze jednym dokonała. Będąc już bliską zgonu, kazała się wynieść z komórki swej, aby swobodnie w Niebo patrzeć mogła. Leżąc na ziemi popiołem posypanej, słuchała czytania Ewangelii Św. Łukasza i w słowach onych: Ojcze, w ręce Twoje polecam ducha mego — poszła do wiecznej gospody, na rozkosze sobie od Gościa swego zgotowane, z czego Bogu nieogarnionej chwały cześć i sława na wieki. W Słowach Zbawiciela: „Marto, Marto, troszczysz się około wiela ale jednego potrzeba!“ zawarta jest jak najzbawienniejsza dla nas Nauka. Marne są bowiem wszystkie nasze zachody i zabiegania o rzeczy doczesne, jeśli nie będziemy o tym pamiętać, że zbawienie duszy jest najważniejszą sprawą, obok której wszystkie starania, troski, prace i zajęcia nasze mają tylko wartość drugorzędną. Iluż to ludzi troszczy się, co będą jedli i pili, ileż ponoszą trudów i starań, aby dojść do majątku, jakże mocno się frasują i kłopocą o rzeczy ziemskie i doczesne, odwracając uwagę od tego, o co by się przede wszystkim starać i troszczyć powinni. Zbawienie duszy ma być pierwszym i najgłówniejszym naszym zadaniem i staraniem. Jak zaś drobnostkowym i marnym wyda się zajmowanie takimi drobnostkami temu, kto ze stanowiska wieczności zapatruje się na sprawy tego świata. Zamiast się przeto uganiać za marnościami, zamiast martwić i troszczyć o byle co, nie traćmy nigdy z oczu ostatecznego przeznaczenia swego, stosujmy wszystkie myśli, czyny, postępki do tego celu i pamiętajmy, co mówi Pismo Święte Starego Zakonu: „Bój się Boga i zachowaj Przykazania Jego: wtedy bowiem dopiero będziesz całym człowiekiem“. Pomnijmy, jak błogą była śmierć Marty, że tu na ziemi ugościła Jezusa w swym domu, że dla Niego wszystkiego się wyrzekła. Daj nam, Boże! wszystkim tak umierać; pełnijmy dzieła miłosierdzia z miłości ku Panu Bogu, odwiedzajmy i pielęgnujmy chorych, nie szczędźmy ubogim jałmużny, módlmy się za grzeszników, nie zapominajmy w modlitwie o drogich nam zmarłych, nieśmy pociechę strapionym, wybaczajmy nieprzyjaciołom, pełnijmy obowiązki swego powołania ściśle i sumiennie, a wtedy ze spokojem i czystym sumieniem będziemy mogli umierać ufni w Sprawiedliwość i w Miłosierdzie Boże. Wysłuchaj nas, Boże, Zbawicielu nasz, abyśmy weseląc się obchodem uroczystości Św. Marty, Dziewicy Twojej, z przykładów Jej życia uczyli się czynić postęp w pobożności. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, który króluje w Niebie i na ziemi, po wszystkie wieki wieków. Amen. Oprócz tego obchodzi Kościół święty pamiątkę następujących Świętych Pańskich, zamieszczonych w Rzymskim Martyrologium: Dnia 29-go lipca w Taraskonie we Francji uroczystość Św. Marty, Dziewicy, gościnnej przyjaciółki naszego Zbawiciela i siostry Maryi Magdaleny i Św. Łazarza. — W Rzymie przy Via Aurelia męczeństwo Św. Feliksa II, Papieża, który za obronę Katolickiej Wiary został przez ariańskiego cesarza Konstancjusza z tronu swego spędzony i w Cervetro w Toskanie tajemnie zamordowany. Ciało jego wzięli w posiadanie klerycy i pochowali przy wspomnianej ulicy. Później przeniesiono je do kościoła ŚŚ. Kosmy i Damiana w Rzymie i tam po długim zapomnieniu znaleziono znowu pod ołtarzem wraz z relikwiami Świętych Męczenników: Marka, Marcelliana i Trankwillina. Razem z nimi złożono je w dawnym miejscu dnia 31 lipca. Pod owym ołtarzem znalazły się także ciała Świętych Męczenników Abundiusza i Abundancynsza, którzy 15 września, czyli w przededniu ich uroczystości przeniesieni zostali do kościoła al Gezu. — W Rzymie przy Via Portuensis śmierć męczeńska Świętych: Symplicjusza, Faustyna i Beatryksy pod cesarzem Dioklecjanem. Dwaj pierwsi po różnorakich mękach skazani zostali na śmierć; a siostrę ich, Beatryksę, kazał sędzia udusić. — Również w Rzymie uroczystość Św. Lucylli i Flory, także Świętych Eugeniusza, Antonina i Teodora z 18 towarzyszami, co Wiarę Swą krwią przypieczętowali za czasów cesarza Galliena. — W Gangra w Paflagonii męczeństwo Św. Kallinika; sieczono go rózgami żelaznymi i rozmaitym innym męczarniom go poddawano, aż wreszcie w piecu życia dokonał. — W Norwegii uroczystość Św. Olafa, Króla i Męczennika. — W Troyes we Francji uroczystość Św. Lupusa, Biskupa i Wyznawcy. Wraz ze Św. Germanem udał się w podróż do Anglii celem zwalczania heretyckich pelagianów, a także swe miasto Biskupie bezustanną modlitwą uchronił od zburzenia przez hordy Attyli, które wówczas całą Francję pustoszyły. Po 52-letniem gorliwym spełnianiu swego wysokiego urzędu przeniósł się do spokoju wiecznego. — W S. Brienc w Bretanii uroczystość Św. Gulielma, Biskupa i Wyznawcy. — Również złożenie zwłok Św. Prospera, Biskupa z Orleanu. — Pod Todi pamiątka Św. Faustyna, Wyznawcy. — W Manii w Galecyi pamiątka Św. Serafina. © 2022 Powiązane:Żywot Świętego Eugeniusza, Biskupa i Najświętszej Maryi Panny, Królowej Anielskiej…Żywot Świętego Alfonsa Liguorego, na miesiąc SierpieńUroczystość Świętego Piotra w Świętego Ignacego Loyoli, Świętej Julity, Błogosławionego Czesława, Świętego Pantaleona, Świętej Anny, Matki Najświętszej Maryi Panny Św. Marta (+ I w.). Pochodziła z Betanii. Siostra Marii i Łazarza, których Chrystus darzył swą przyjaźnią. Wiele razy gościła Go w swoim Łukasz opisuje szczegółowo jedno ze spotkań (Łk 10,38-42). Martę wspomina w Ewangelii św. Jan, odnotowując wskrzeszenie Łazarza. Wyznała ona wtedy wiarę w Jezusa jako Mesjasza i Syna Bożego (J 11,1-45). Ewangelista Jan opisuje także wizytę Jezusa u Łazarza na sześć dni przed wieczerzą paschalną, gdzie posługiwała Marta (J 12,1-11).Św. Marta jest patronką gospodyń domowych, hotelarzy, kucharek, sprzątaczek, właścicieli zajazdów. Legenda prowansalska głosi, że po Wniebowstąpieniu Jezusa Żydzi wprowadzili Łazarza, Marię i Martę na statek bez steru i tak puścili ich na Morze Opatrzności wszyscy wylądowali szczęśliwie na wybrzeżu Francji, niedaleko Marsylii. Łazarz miał zostać pierwszym biskupem tego miasta, Marta założyła w pobliżu żeński klasztor, a Maria pokutowała w niedalekiej IKONOGRAFII św. Marta przedstawiana jest w skromnej szacie z pękiem kluczy za pasem. Czasami we wspaniałej sukni z koroną na głowie. Są prezentacje, w których prowadzi smoka na pasku lub kropi go kropidłem. Nawiązują one do legendy, iż pokonała potwora Taraska. Jej atrybutami są: drewniana łyżka, sztućce, księga, naczynie, zaczerpnięty – za zgodą właściciela – z serwisu Ewangelia na co dzień Przeżywamy XVII niedzielę zwykłą. Po południu o różaniec i o Msza święta wieczorna. W dzisiejszą niedzielę przypada wspomnienie świętej Kingi (1234-1292). Kinga była córką króla węgierskiego Beli IV. Została żoną Bolesława Wstydliwego, z którym współdzieliła dole i niedole długiego i trudnego panowania. Po śmierci męża wstąpiła do ufundowanego przez siebie klasztoru klarysek w Starym Sączu, Zmarła w Starym Sączu 24 lipca 1292 roku. W 1999 r. Kanonizował ją Jan Paweł II w czasie pielgrzymki do ojczyzny. W poniedziałek, 25 lipca, świętego Jakuba Apostoła, syna Zebedeusza i świętego Krzysztofa, męczennika z połowy III wieku, patrona kierowców i podróżujących, orędownika w śmiertelnych niebezpieczeństwach. Wśród apostołów było dwóch Jakubów. Dla odróżnienia nazywani są Większym i Mniejszym albo też Starszym i Młodszym. Prawdopodobnie nie chodziło w tym wypadku o ich wiek, ale o kolejność przystępowania do grona Apostołów. Rozróżnienie to wprowadził już św. Marek. Imię Jakub pochodzi z hebrajskiego „aqeb”, oznaczającego „chronić” – a zatem znaczy „niech Jahwe chroni”. Św. Jakub Większy jest tym, który jest wymieniany w spisie Apostołów wcześniej – był powołany przez Jezusa, razem ze swym bratem Janem, jako jeden z Jego pierwszych uczniów: święci Mateusz i Łukasz wymieniają go na trzecim miejscu, a święty Marek na drugim. Jakub i jego brat Jan byli synami Zebedeusza. Byli rybakami i mieszkali nad jeziorem Tyberiadzkim. Ewangelie nie wymieniają bliżej miejscowości. Być może pochodzili z Betsaidy, podobnie jak święci Piotr, Andrzej i Filip, gdyż spotykamy ich razem przy połowach. Św. Łukasz zdaje się to wprost narzucać, kiedy pisze, że Jan i Jakub „byli wspólnikami Szymona – Piotra”. Matką Jana i Jakuba była Salome, która należała do najwierniejszych towarzyszek wędrówek Chrystusa Pana. Jakub został zapewne powołany do grona uczniów Chrystusa już nad rzeką Jordan. Tam bowiem spotykamy jego brata, Jana. Po raz drugi jednak Pan Jezus wezwał go w czasie połowu ryb. Wspomina o tym św. Łukasz, dodając nowy szczegół – że było to po pierwszym cudownym połowie ryb. Jakub należał do uprzywilejowanych uczniów Pana Jezusa, którzy byli świadkami wskrzeszenia córki Jaira, przemienienia na górze Tabor oraz modlitwy w Ogrójcu. Żywe usposobienie Jakuba i Jana sprawiło, że Jezus nazwał ich „synami gromu”. Chcieli bowiem, aby piorun spadł na pewne miasto w Samarii, które nie chciało przyjąć Pana Jezusa z Jego uczniami. Jakub był wśród uczniów, którzy pytali Pana Jezusa na osobności, kiedy będzie koniec świata. Wreszcie był on świadkiem drugiego, także cudownego połowu ryb, kiedy Chrystus ustanowił Piotra głową i pasterzem swojej owczarni. Ewangelie wspominają o Jakubie Starszym na 18 miejscach, co łącznie obejmuje 31 wierszy. W porównaniu do innych Apostołów – jest to bardzo dużo. Dzieje Apostolskie wspominają o św. Jakubie dwa razy: kiedy wymieniają go na liście Apostołów oraz przy wzmiance o jego męczeńskiej śmierci. Z tej okazji św. Łukasz tak pisze: „W tym samym czasie Herod zaczął prześladować niektórych członków Kościoła. Ściął mieczem Jakuba, brata Jana…”. Jakuba stracono w 44 r. bez procesu – zapewne po to, aby nie przypominać ludowi procesu Chrystusa i nie narazić się na jakieś nieprzewidziane reakcje. Było to więc posunięcie taktyczne. Dlatego także zapewne nie kamieniowano św. Jakuba, ale ścięto go w więzieniu. Euzebiusz z Cezarei, pierwszy historyk Kościoła (w. IV), pisze, że św. Jakub ucałował swojego kata, czym tak dalece go wzruszył, że sam kat także wyznał Chrystusa i za to sam natychmiast poniósł śmierć męczeńską. Jakub był pierwszym wśród Apostołów, a drugim po św. Szczepanie, męczennikiem Kościoła (zgodnie z przepowiednią Chrystusa . W średniowieczu powstała legenda, że św. Jakub udał się zaraz po Zesłaniu Ducha Świętego do Hiszpanii. Do dziś św. Jakub jest pierwszym patronem Hiszpanii i Portugalii. Imię Krzysztof wywodzi się z języka greckiego i oznacza tyle, co „niosący Chrystusa”. O życiu św. Krzysztofa brak pewnych wiadomości. Według późniejszych, ale prawdopodobnych świadectw, opartych na tradycji, św. Krzysztof miał pochodzić z Małej Azji, z prowincji rzymskiej Licji. Tam miał ponieść śmierć męczeńską za panowania cesarza Decjusza ok. 250 roku. Jest jednym z Czternastu Wspomożycieli, czyli szczególnych patronów. Najstarszym dowodem kultu św. Krzysztofa z Licji jest napis z roku 452, znaleziony w Haidar-Pacha, w Nikomedii, w którym jest mowa o wystawionej ku czci Męczennika bazylice w Bitynii. Dowodzi to niezawodnie, że w tym czasie Święty odbierał szczególną cześć w Nikomedii i w Bitynii. Jest także podana wzmianka, że w synodzie w Konstantynopolu w 536 roku brał udział niejaki Fotyn z klasztoru św. Krzysztofa, co również potwierdza kult Męczennika. Papież św. Grzegorz I Wielki (+ 604) pisze, że w Taorminie na Sycylii za jego czasów istniał klasztor pw. św. Krzysztofa. Z powodu braku szczegółowych informacji o św. Krzysztofie, średniowiecze na podstawie imienia „niosący Chrystusa” stworzyło popularną legendę o tym świętym. Według niej pierwotne imię Krzysztofa miało brzmieć Reprobus (z greckiego Odrażający), gdyż miał on mieć głowę podobną do psa. Wyróżniał się za to niezwykłą siłą. Postanowił więc oddać się w służbę najpotężniejszemu na ziemi panu. Służył najpierw królowi swojej krainy. Kiedy przekonał się, że król ten bardzo boi się szatana, wstąpił w jego służbę. Pewnego dnia przekonał się jednak, że szatan boi się imienia Chrystusa. To wzbudziło w nim ciekawość, kim jest ten Chrystus, którego boi się szatan. Opuścił więc służbę u szatana i poszedł w służbę Chrystusa. Zapoznał się z nauką chrześcijańską i przyjął chrzest. Za pokutę i dla zadośćuczynienia, że służył szatanowi, postanowił zamieszkać nad Jordanem, w miejscu, gdzie woda była płytsza, by przenosić na swoich potężnych barkach pielgrzymów, idących ze Wschodu do Ziemi Świętej. Pewnej nocy usłyszał głos Dziecka, które prosiło go o przeniesienie na drugi brzeg. Kiedy je wziął na ramiona, poczuł ogromny ciężar, który go przytłaczał – zdawało mu się, że zapadnie się w ziemię. Zawołał: „Kto jesteś, Dziecię?” Otrzymał odpowiedź: „Jam jest Jezus, twój Zbawiciel. Dźwigając Mnie, dźwigasz cały świat”. Pan Jezus miał mu wtedy przepowiedzieć rychłą śmierć męczeńską. Ten właśnie fragment legendy stał się natchnieniem dla niezliczonej liczby malowideł i rzeźb św. Krzysztofa. Tradycja miała Reprobusowi nadać tytuł „Krzysztofa”, czyli „nosiciela Chrystusa” (gr. Christoforos). Pan Jezus po przyjęciu przez Krzysztofa chrztu miał mu przywrócić wygląd ludzki. Po Mszy świętej wieczornej, będzie błogosławieństwo kierowców oraz pojazdów mechanicznych. We wtorek, 26 lipca, świętych Joachima i Anny, rodziców Najświętszej Maryi Panny i dziadków Pana Jezusa. Pamiętajmy i módlmy się tego dnia za naszych dziadków, tych żyjących i tych, którzy już odeszli do Pana. Bardzo często tyle im zawdzięczamy! Niech naszym podziękowaniem będzie modlitwa i ofiarowana Komunia Święta. Ewangelie nie przekazały o rodzicach Maryi żadnej wiadomości. Milczenie Biblii dopełnia bogata literatura apokryficzna. Ich imiona są znane jedynie z apokryfów Protoewangelii Jakuba, napisanej ok. roku 150, z Ewangelii Pseudo-Mateusza z wieku VI oraz z Księgi Narodzenia Maryi z wieku VIII. Najbardziej godnym uwagi może być pierwszy z wymienionych apokryfów, gdyż pochodzi z samych początków chrześcijaństwa, stąd może zawierać ziarna prawdy zachowanej przez tradycję. Anna pochodziła z rodziny kapłańskiej z Betlejem. Hebrajskie imię Anna w języku polskim znaczy tyle, co „łaska”. Od IV wieku do dzisiaj pokazuje się przy Sadzawce Owczej w Jerozolimie miejsce, gdzie stał dom Anny i Joachima. Obecnie wznosi się na nim trzeci z kolei kościół. Wybudowali go krzyżowcy. Św. Anna jest patronką diecezji opolskiej, miast, Hanoveru, oraz kobiet rodzących, matek, wdów, położnic, ubogich robotnic, górników kopalni złota, młynarzy, powroźników i żeglarzy. Joachim miał pochodzić z zamożnej i znakomitej rodziny z Galilei. Już samo jego imię miało być prorocze, gdyż oznacza tyle, co „przygotowanie Panu”. W dawnej Polsce czczony był jako „protektor Królestwa”. Kiedy Maryja była jeszcze dzieckiem, miał pożegnać ziemię. Razem ze św. Anną patronują małżonkom. Od dawna biblistów interesował problem, dlaczego Ewangeliści podają dwie odrębne genealogie Pana Jezusa: inną przytacza św. Mateusz, a inną – św. Łukasz. Przyjmuje się dzisiaj dość powszechnie, że św. Mateusz podaje rodowód Chrystusa Pana wymieniając przodków św. Józefa, podczas gdy św. Łukasz przytacza rodowód Pana Jezusa wymieniając przodków Maryi. Według takiej interpretacji ojcem Maryi nie byłby wtedy św. Joachim, ale Heli. Być może imię Joachim jest apokryficzne. Możliwe także, że Heli miał drugie imię Joachim. Sprawa jest nadal otwarta. W czwartek, 28 lipca, wspominamy świętego Szarbela Makhlufa, kapłana. Józef Makhluf urodził się 8 maja 1828 r. w Beka Kafra, małej wiosce położonej wysoko w górach Libanu. Był synem ubogiego wieśniaka. Nauki pobierał w szkółce, która funkcjonowała dosłownie pod drzewami. W 1851 r. wstąpił do maronickich antonianów (baladytów). Przebywał najpierw w Maifuq, potem w Annaya, w klasztorze pod wezwaniem św. Marona (Mar Maroun). Składając śluby zakonne, przybrał imię Szarbela (Sarbela, Sarbeliusza), męczennika z Edessy. W 1859 r. otrzymał święcenia kapłańskie. Powrócił wówczas do klasztoru św. Marona i przebywał tam przez następne szesnaście lat. W 1875 r. za przyzwoleniem przełożonych udał się do górskiej samotni. Spędził w niej 23 lata, które wypełnił pracą, umartwieniami i kontemplacją Najświętszego Sakramentu. Zmarł 24 grudnia 1898 r. Bez zwłoki otoczyła go cześć świadczona świętym Pańskim oraz sława cudów. Do grobu Abuna Szarbela ciągnęli nie tylko chrześcijanie, ale i muzułmanie. Wielu fascynowało także to, że ciało świętego mnicha nie ulegało jakiemukolwiek zepsuciu. Szarbela beatyfikował w ostatnich dniach Soboru Watykańskiego II, 5 grudnia 1965 r., papież Paweł VI. Mówił wtedy: „Eremita z gór Libanu zaliczony zostaje do grona błogosławionych. To pierwszy wyznawca pochodzący ze Wschodu, którego umieszczamy wśród błogosławionych według reguł obowiązujących aktualnie w Kościele katolickim. Symbol jedności Wschodu i Zachodu! Znak zjednoczenia, jakie istnieje między chrześcijanami całego świata! Jego przykład i wstawiennictwo są dzisiaj bardziej konieczne, niż były kiedykolwiek. (…) Właśnie ten błogosławiony zakonnik z Annaya powinien służyć nam za wzór, ukazując nam absolutną konieczność modlitwy, praktykowania cnót ukrytych i umartwiania siebie. Kościół bowiem wykorzystuje również dla celów apostolskich ośrodki życia kontemplacyjnego, gdzie wznoszą się do Boga, z zapałem, który nigdy nie stygnie, uwielbienie i modlitwa”. Ten sam papież kanonizował Szarbela 9 października 1977 r. W piątek, 29 lipca, przypada wspomnienie świętych Marty, Marii i Łazarza. Marta pochodziła z Betanii, miasteczka położonego na wschodnim zboczu Góry Oliwnej, w pobliżu wioski Betfage, odległego od Jerozolimy o ok. 3 km drogi (dzisiaj Al Azarija). Była siostrą Marii i Łazarza, których Chrystus darzył swą przyjaźnią. Wiele razy gościła Go w swoim domu. Św. Łukasz opisuje szczegółowo jedno ze spotkań (Łk 10, 38-42). Martę wspomina w Ewangelii św. Jan, odnotowując wskrzeszenie Łazarza. Wyznała ona wtedy wiarę w Jezusa jako Mesjasza i Syna Bożego. Ewangelista Jan opisuje także wizytę Jezusa u Łazarza na sześć dni przed wieczerzą paschalną, gdzie posługiwała Marta. Właśnie z Betanii Jezus wyruszył triumfalnie na osiołku do Jerozolimy w Niedzielę Palmową. Wreszcie w pobliżu Betanii Pan Jezus wstąpił z Góry Oliwnej do nieba. Na Wschodzie cześć św. Marty datuje się od wieku V, na Zachodzie – od wieku VIII. Już w wieku VI istniała w Betanii bazylika na miejscu, gdzie miał stać dom Łazarza i jego sióstr. Św. Marta jest patronką gospodyń domowych, hotelarzy, kucharek, sprzątaczek i właścicieli zajazdów. Legenda prowansalska głosi, że po wniebowstąpieniu Jezusa Żydzi wprowadzili Łazarza, Marię i Martę na statek bez steru i tak puścili ich na Morze Śródziemne. Dzięki Opatrzności wszyscy wylądowali szczęśliwie u wybrzeży Francji, niedaleko Marsylii. Łazarz miał zostać pierwszym biskupem tego miasta, Marta założyła w pobliżu żeński klasztor, a Maria pokutowała w niedalekiej pustelni. Maria była siostrą Marty i Łazarza. Uwierzyła w Chrystusa jeszcze przed wskrzeszeniem brata. Była tą kobietą, która według słów Jezusa „wybrała dobrą cząstkę” , słuchając słów Zbawiciela. To ona namaściła Jego nogi drogocenną maścią nardową . Według Tradycji Maria i Marta były w gronie niewiast, które pospieszyły do grobu Jezusa z wonnościami. Po męczeńskiej śmierci archidiakona Stefana i rozpoczęciu w Jerozolimie prześladowania wyznawców Chrystusa, Żydzi wygnali sprawiedliwego Łazarza. Siostry opuściły Palestynę wraz z bratem i pomagały mu głosić Ewangelię w różnych krainach. Łazarza znamy go z Ewangelii św. Jana jako brata Marii i Marty. Gdy z obawy przed Żydami Jezus przebywał w Zajordanii, dotarła do niego wiadomość o śmierci Łazarza. Powrócił wtedy – po odczekaniu – do Judei i udał się do Betanii. Św. Jan Ewangelista szczegółowo opisuje scenę Jego spotkania z siostrami i dialog z Martą, a następnie głębokie wzruszenie Jezusa i wskrzeszenie Łazarza. Dowiadujemy się także o reakcji Żydów, którzy nie mogli zaprzeczyć faktom, ale jeszcze bardziej znienawidzili Jezusa. Ta niechęć dotknęła także Łazarza. Ewangelista Jan opisuje także inny pobyt Jezusa w domu Łazarza na dzień przed Jego wjazdem do Jerozolimy. Milczenie ewangelii o dalszych losach Łazarza uzupełnili anonimowi pisarze chrześcijańscy. Na Wschodzie najbardziej znana była legenda, która uczyniła Łazarza biskupem Cypru i tam umieściła jego – drugi – grób. Pewną rolę w rozwoju kultu odegrała też tzw. niedziela Łazarza, jedna z ostatnich niedziel Wielkiego Postu, w którą odczytywano ewangelię o jego wskrzeszeniu i dokonywano skrutynium przed dopuszczeniem do chrztu. W przyszłą niedzielę, 31 lipca, wspominamy świętego Ignacego Loyolę, założyciela zakonu jezuitów. Ignacy urodził się w Loyoli w roku 1491. Prowadził dworskie życie i angażował się w wyprawy wojskowe. Został ranny w obronie Pampeluny w 1521 r. i podczas długiej rekonwalescencji rozpaliło się w nim pragnienie naśladowania Chrystusa. Udał się do Manresy, gdzie doświadczył szczególnych przeżyć duchowych, których istotę zawarł w książeczce Ćwiczeń duchownych. W Paryżu studiował teologię i wraz z grupą pierwszych towarzyszy dał początek Towarzystwu Jezusowemu. Zmarł w Rzymie 31 lipca 1556 r. Godna podziwu Święta Marto! Do Ciebie uciekam się w mej potrzebie i proszę Cię o pomoc w moich trudnościach; przede wszystkim zaś proszę o opiekę nade mną w czasie tej ciężkiej próby. Obiecuję Ci rozpowszechniać wszędzie tę modlitwę jako podziękowanie za wysłuchanie mojej prośby. Pociesz mnie w moich kłopotach i trudnościach, proszę Cię o to pokornie, mając na uwadze wielką radość która napełniała Twoją duszę kiedy w Betanii przyjmowałaś Zbawiciela Świata. Wstaw się za mną i za moją rodziną, tak abyśmy zachowali w naszych sercach Boga i byśmy w ten sposób stali się godnymi otrzymać pomoc w naszych potrzebach, specjalnie w tej potrzebie, która mnie aktualnie gnębi (tu wymienić prośbę). Proszę Cię, Wspomożycielko we wszystkich koniecznościach, pomóż mi pokonać wszelkie trudności; Ty, Która Sama zwycięsko walczyłaś przeciw diabłu. Ojcze Nasz – Zdrowaś Mario – Chwała Ojcu święta Marto, mόdl się za nami (trzy razy) Amen.

święta marta z betanii modlitwa