W przypadku 3 miesięcy milczenia po rozstaniu dużym atutem będzie to, że: zyskujesz czas, aby nabrać dystansu i wszystko sobie na spokojnie przemyśleć. masz szansę szybciej uporać się ze swoimi emocjami. odcinasz się od przeszłości. zrobisz swój „rachunek sumienia”. przywrócisz swoją równowagę emocjonalną.
Czy są tu kobiety, które były przekonane po rozstaniu, że facet ma je gdzieś. Po rozstaniu milczały długo i mężczyzna faktycznie odezwal się pierwszy i wróciliście do siebie? Ja rozstałam się z moim, bo widzialam, że coraz mniej mu zalezy. Krotka znajomość, ale mnie bardzo zależało. On wpadł w furię po rozstaniu i nie
Wbrew pozorom, nie jest on tak oczywisty. W sieci ukazało się nagranie, które wstrząsnęło fanami filmów z lat 90. Znany aktor walczy ze straszną chorobą od ponad 30 lat
Przez Niewyrzyta, 4 Kwiecień w Życie erotyczne. 17 odpowiedzi. 1954 wyświetleń. Pokraka. Przed chwilą. Dzisiaj po 5 latach związku, robienia sobie nadziei na wspólną przyszłość
Ból po rozstaniu i co dalej? Żałoba po rozstaniu jest częstsza niż myślisz! Nie tylko dieta i tryb życia mają wpływ na zdrowie i samopoczucie. Niemałe znaczenie ma też nasza ogólna sytuacja życiowa – satysfakcja z pracy, to, czy jesteśmy w związku, czy jest on wartościowy. O tym, jak związki i smutek po rozstaniu mogą
Jednak my Ci powiemy. Oto kilka rzeczy, które robi każdy facet po rozstaniu. 1.UDAJE, ŻE NIC SIĘ NIE STAŁO, A JEDNAK BARDZO MOCNO CIERPI W ŚRODKU. rozstania bolą, z tą różnicą, że większość mężczyzn negatywne emocje tłumi w sobie. Faceci zgrywają twardzieli, więc pokazują, że nic ich to nie ruszyło.
. fot. Fotolia Rozstanie Często zgłaszają się do mnie mężczyźni, z pytaniem, jak poradzić sobie (w domyśle – pogodzić się) z rozstaniem. Wtedy pytam: a dlaczego chce się Pan z tym pogodzić? Wówczas na twarzy mojego rozmówcy rysuje się wielki znak zapytania, który zdaje się krzyczeć: Czy Ty kobieto rozumiesz o czym ja mówię?! Potem słyszę zwykle: Przecież żona ode mnie odeszła, wszystko straciło sens. Liczyłem na to, że pomoże mi Pani nauczyć się funkcjonować w nowej sytuacji. Pytam ponownie: dlaczego chce się Pan z tym pogodzić, nie lepiej wrócić do żony? – Nie ma na to szans – pada odpowiedź – po czym następuje seria argumentów typu: wypalenie, związek pozamałżeński, brak wiary, siły… – Walczył Pan o ten związek? – (nieśmiało) Nooooo, chyba tak… – W jaki sposób? …. Cisza…… – ? – Noo, chyba tak naprawdę nie walczyłem. – A chce Pan powalczyć? – Chyba nie mam na to siły, nie wierzę, że się uda. ………………………………… Polecamy: Zaczynamy trening Męskość I tutaj jest pies pogrzebany. Panowie mili, drodzy… gdzie Wasza wola walki, Wasz męski oręż? Czy mężczyzna może nie chcieć walczyć? Co w takim razie świadczy o męskości, jeśli nie wola walki? Panowie, walka jest wpisana w Waszą męską tożsamość. Rezygnując ze swojej męskości, przyczyniacie się do postępującej feminizacji społeczeństwa, która nikomu na zdrowie nie wyjdzie. Odkopcie czym prędzej topory wojenne i ruszajcie do boju! Odpowiedzialność za związek spoczywa głównie na Waszych barkach. To Wy macie mu stworzyć solidne, stałe i bezpieczne ramy. Mężczyzna musi być zdecydowany, musi wiedzieć czego chce. Rozchwianie emocjonalne można wybaczyć nam, kobietom, ale nie Wam. Wy musicie być stałym fundamentem, filarem na którym opiera się system rodzinny. Dlatego, Panowie, zadajcie sobie pytanie: czego chcecie, na czym Wam zależy? Jeśli zależy Wam na żonie, na rodzinie, to co by się nie działo, macie wystarczająco dużo siły, aby ją uratować. Rezygnacja z walki to czysty egoizm, który kryje się za lękiem, lenistwem, poczuciem beznadziejności i brakiem wiary. Kto powinien się starać o związek? Uprzedzając komentarze: nie, to nie jest tak, że mężczyzna ma się starać, a kobieta może sobie odpuścić. W związku pracy jest po równo, ciężkiej pracy. Oboje małżonkowie muszą troszczyć się o jego konstruktywny rozwój, ale mężczyzna troszczy się o niego od zewnątrz a kobieta od wewnątrz. To tak jak budowa domu: mężczyzna stawia mury, a kobieta dba o jego wnętrze. Kobieta wnosi do związku emocjonalność, a mężczyzna ma stać na straży tych emocji. Jeśli mężczyzna sobie odpuści i w odpowiednim momencie nie załata dziur w konstrukcji, emocje się przez nie rozleją i rozsadzą fundament. Wtedy trzeba zaczynać budowę od początku, ale tym razem będzie to o tyle trudniejsze, że najpierw trzeba będzie osuszyć grunt. Czego potrzebuje kobieta? A teraz kawa na ławę: 1. Kobieta potrzebuje zostać wysłuchana i przytulona. Jeśli kobieta wraca z pracy zmęczona i zaczyna narzekać, że jest jej źle, to nie oznacza wcale, że oczekuje od Was rady. Pan dobra rada najlepiej niech się schowa w kąt i czeka cierpliwie, aż zostanie z tego kąta wywołany. Zadaniem mężczyzny jest usiąść, wysłuchać cierpliwie, wypowiedzieć magiczne zdanie: „rozumiem, że jest Ci ciężko” i ewentualnie spytać „czy mogę Ci jakoś pomóc?”. W odpowiedzi można usłyszeć: „Już pomogłeś, bo mnie wysłuchałeś”. W ten oto sposób emocje zostały „zwentylowane” i przestały zagrażać podmyciem fundamentu. 2. Kobieta potrzebuje czuć się adorowana. Nie tylko przed ślubem, ale do końca, do grobowej deski. Kobieta ma czuć się jedyna i wyjątkowa w oczach swojego mężczyzny. Ma to czuć i słyszeć! 3. Kobieta potrzebuje poczucia bezpieczeństwa tzn. a) żadnej innej kobiecie, nawet bliskiej przyjaciółce, nie zwierzacie się bardziej niż żonie. Jeśli czujecie, że przyjaciółka Was lepiej rozumie, jest to sygnał do tego, że należy nasilić pracę nad własnym związkiem, bo dzieje się w nim coś niedobrego. b) żona musi czuć, że może na Was liczyć, czyli nie zostawiacie jej samej z problemem cieknącej rury, dogadywaniem się z ekipą remontową, czy załatwianiem kwestii finansowych itd. c) wychowanie dzieci nie jest domeną żony. Obowiązek wychowania spoczywa na obojgu rodzicach. Tutaj podobnie jak w samym małżeństwie, kobieta – matka rozwija u dzieci emocjonalność, zaś mężczyzna – ojciec uczy je jak radzić sobie w świecie. Czytaj też: Kobiety i mężczyźni - czym się różnimy? Zmiany, zmiany Oczywiście, powyższe punkty wymagają szerszego omówienia. Choć zawarta w nich treść zdaje się prosta, wcale taka nie jest. Bowiem zmiana w zachowaniu wymaga w pierwszej kolejności zrozumienia popełnianych błędów, przyznania się do nich, zmiany sposobu postrzegania związku i systemu rodzinnego oraz pełnionej w nim roli a na końcu poznania narzędzi potrzebnych do wprowadzenia i utrzymania zmiany i nauka umiejętnego ich stosowania. Idealnym rozwiązaniem jest zaangażowanie się obojga małżonków w terapię par, choć nie zawsze takie rozwiązanie jest możliwe. Zdecydowanie częściej mam do czynienia z sytuacją, w której tylko jedno z małżonków chce walczyć, zaś drugie jest wycofane i o terapii nie chce słyszeć. Jednak nie jest to powód do załamywania rąk. Często bowiem wystarcza zmiana jednej ze stron, w myśl zasady: jest akcja to będzie i reakcja. Podstawowym narzędziem jest psychoedukacja. Jeśli jedna strona zrozumie problem i podejmie nad nim pracę, to nie ma siły, żeby nie wywołała tym zmiany po drugiej stronie. Przy takim scenariuszu druga strona, prędzej czy później zgodzi się na podjęcie wspólnej terapii, lub nawet taka terapia nie będzie już potrzebna, gdyż właściwie podjęta akcja, wywołała pożądaną reakcję. Jeśli jedna ze stron podejmuje wyzwanie i zaczyna pracować nad relacją, jest to tylko kwestią czasu, kiedy nastąpi zmiana w całym systemie… Jak okiełznać emocjonalność kobiety? Po cichu powiem, że o wiele łatwiej jest mężowi wpłynąć na zmianę zachowania żony, niż odwrotnie. Emocje, które targają kobietą, bardzo utrudniają jej podjęcie pracy nad relacją. Na terapię trafia zazwyczaj w tzw. fazie żałoby, czyli przepełniona skrajnymi emocjami, z którymi nie potrafi sobie poradzić. Wystarczy jednak niewielka zmiana w zachowaniu męża i trochę cierpliwości z jego strony, aby u żony pojawiły się pozytywne emocje, które przesłaniając nieco emocje negatywne, sprawią, że żona otworzy się na dialog. A kiedy uzyskamy motywację do pracy po obu stronach, to na efekty nie trzeba będzie długo czekać. We własnej skórze Dlaczego mężowi łatwiej jest okiełznać falę emocji żony, niż żonie pomóc mężowi w budowaniu bezpiecznego fundamentu? Tutaj rozbijamy się o kwestie męskości. Bowiem żadna kobieta nie jest w stanie wychować chłopca na prawdziwego mężczyznę, a chłopiec, który nie stał się mężczyzną nigdy nie będzie dobrym mężem i dobrym ojcem. Dlatego, jeśli mężczyzna nie otrzymał w swoim dzieciństwie odpowiedniego wzorca męskiego, w dorosłym życiu będzie musiał podjąć wysiłek pracy nad sobą, aby poczuć się dobrze we własnej skórze. Szkoda, że mało komu chce się podejmować taki wysiłek. Topory leżą gdzieś głęboko zakopane, bo mężczyźni trwają w „bezpiecznej” beznadziei. A taka praca nad sobą daje ogromne poczucie satysfakcji, poprzez poczucie siły i sprawczości. Zobacz: Czy to możliwe, że kobiety nie lubią seksu? Wykopać topór W mojej pracy, największą satysfakcję czerpię, obserwując, jak mężczyźni „łapią bakcyla”, jak chłoną wiedzę na temat ojcostwa, roli męża. Czasem łzy wzruszenia płyną mi z oczu, kiedy z początku zrezygnowani i pogrążeni w poczuciu beznadziejności mężczyźni odkrywają swoją siłę i podejmują odpowiedzialność, która staje się dla nich wyzwaniem, stylem życia, polem do ustawicznej walki. Bo mężczyzna, który nie walczy, ginie. Oni to już rozumieją. W zamglonych wcześniej oczach, pojawia się błysk, gwałtowność i zachłanność na życie. To ogromny skok w jakości funkcjonowania. Dlatego, ci, którzy odważyli się wykopać topór, nie będą chcieli z powrotem go zakopywać. Do walki Panowie! Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem!
robertk User Doł±czył: 19 Cze 2010 Wysłany: 2010-06-19, 16:13 Walczy? po rozstaniu? Rozsta?em si? z dziewczyn?. Do tej pory nie wiem, dlaczego do tego dosz?o, skoro wszystko dobrze si? uk?ada? ostatnie kilka dni wskazywa?o na to, ?e do takiej rozmowy mo?e doj??. Nie odzywa?a si?, nie pisa?a. Jako powód rozstania us?ysza?em : " Potrzebowa?am kilka dni na przemy? z tego chyba nie b?dzie.". Jestem jednak przekonany, ?e ona nie jest w 100 % pewna swojej decyzji. Chc? o ni? powalczy?. Chc?, ?eby?my dali sobie jeszcze jedn? szans?. I teraz moje pytanie, które brzmi nast?puj?co: Czy zrobi? to od razu, czy odczeka? jaki? czas? Je?li odczeka?, to jak post?powa? w mi?dzyczasie? Ostatnio zmieniony przez robertk 2010-06-19, 16:31, w cało¶ci zmieniany 1 raz Nekes Pogromca postĂłw MNML love Doł±czył: 14 Lip 2009 Wysłany: 2010-06-19, 16:16 Zmie? nazw? tematu na precyzyjn?. Po pierwsze nie powiniene? nalega?. Daj Jej czas ale nie pozwól, odczu? ?e Ci na Niej nie zale?y. _________________"We'll meet again Don't know where Don't know when But I know We'll meet again Some sunny day" Vengeance Wymiatacz Doł±czył: 16 Maj 2010 Wysłany: 2010-06-19, 16:20 Staraj si? jak jeste? do tego zdolny, tyle. _________________[URL=" hip hop[/URL] Tosia94 User ImiÄ™: Magda Doł±czyła: 22 Maj 2010 Wysłany: 2010-06-19, 16:50 A nie lepiej sobie odpu?ci? od razu? Z czasem b?dzie Ci trudniej si? z ni? rozsta?. Takie podtrzymywanie uczucia na si?? nie jest dobre ani dla Ciebie, ani dla niej. Bard_Zerald Pogromca postĂłw Forumowy bard ImiÄ™: Jakub Wiek: 26 Doł±czył: 27 Cze 2009 Sk±d: Tatry Wysłany: 2010-06-19, 16:54 robertk napisał/a:Czy zrobi? to od razu, czy odczeka? jaki? czas? Je?li odczeka?, to jak post?powa? w mi?dzyczasie? Mo?e niech sobie odetchnie Jak zacznie jej si? wydawa?, ?e jednak fajniej z tob?, to b?dzie gites, ale jak to w przyrodzie bywa na jedn? opcj? optymistyczn? przypadaj? dwie pesymistyczne, wi?c mo?liwe ?e delikatnie stara si? ciebie sp?awi?, albo tam sobie upatrzy?a innego _________________ Mariuszoms StaĹ‚y User raczej tak. ImiÄ™: Mariusz Wiek: 30 Doł±czył: 03 Mar 2010 Sk±d: Płońsk Wysłany: 2010-06-19, 17:04 do?? cz?sto spotykane s? dwie opcje Kocha Ci? tylko prze?ywacie chwilowy kryzys lub po prostu uczucie w niej si? wypali?o ... je?li chcesz walczy? rób to szybko na w?asnym przypadku wiem ?e odwlekanie tego na d?u?ej nie pomaga a jedynie oddala was od siebie ... nawet mam fajny cytat do tego . " Wiesz co kotek teraz da?bym wiele by cofn?? czas i walczy? o twoje serce " . _________________Bo tylko dwa to para. sheilven Pogromca postĂłw Wiek: 30 Doł±czyła: 05 Gru 2008 Sk±d: Kraków Wysłany: 2010-06-19, 17:05 je?eli widzisz sens. chwil? odczekaj, ?eby poczu?a jak to jest bez ciebie, z?apie oddech, ale te? nie za d?ugo, bo nie b?dzie chcia?a wróci?, je?eli w ogóle odczuwa tak? potrzeb?. _________________i'm burning up a sun just to say goodbye. Gaarson User Wiek: 28 Doł±czył: 19 Cze 2010 Wysłany: 2010-06-19, 20:08 Nie czekaj, bo kto? sie za ni? zabierze i jej namiesza w g?owie na jego korzy??. Dzia?aj odrazu :) _________________Wiem Tylko Tyle Ile Sam Si? Dowiem ... zielona Pogromca postĂłw ImiÄ™: Monika Wiek: 28 Doł±czyła: 18 Kwi 2009 Wysłany: 2010-06-19, 20:13 Poczekaj, niezbyt d?ugo ale i niezbyt krótko. Aby zd??y?a ewentualnie zat?skni?. Przyciskana tak od razu nie b?dzie mia?a czasu by si? zastanowi? czego chce w?a?ciwie, a mo?e w?a?nie chwila zastanowienia jest jej potrzebna. destrukcyjna Pogromca postĂłw Wiek: 33 Doł±czyła: 05 Maj 2009 Sk±d: Berlin. Wysłany: 2010-06-20, 00:53 Dok?adnie tak - daj jej nieco czasu. Mo?e w?a?nie o to chodzi, ?e ona czuje si? tym wszystkim zbyt przyt?oczona. _________________meow alpen. Pogromca postĂłw ma?e du?e dziewcz?. ImiÄ™: Klaudia. Doł±czyła: 09 Sty 2010 Sk±d: Wadowice. Wysłany: 2010-06-20, 01:41 Jak wy?ej - odczekaj troche, ale pami?taj: nie zachowuj si? lekcewa??co i daj Jej odczu?, ?e zale?y Ci na Niej. _________________jak Cie odnale??, gdy nie wiem gdzie szuka? AsoniL StaĹ‚y User Wiek: 34 Doł±czył: 13 Cze 2010 Sk±d: ¦więtokrzyskie Wysłany: 2010-06-20, 10:55 Tosia94 napisał/a:A nie lepiej sobie odpu?ci? od razu? Z czasem b?dzie Ci trudniej si? z ni? rozsta?. Takie podtrzymywanie uczucia na si?? nie jest dobre ani dla Ciebie, ani dla niej. Czy zawsze kto? musi pisa? aby odpu?ci? nawet nic z?ego si? nie sta?o a Ty ka?esz odpuszcza? . Ch?opie to kobieta a kobieta ma 5 zmys?ów na minut? odczekaj par? dni 3-5 i walcz walcz je?li j? kochasz trzymam kciuki;P nieuchwytnyuchwyt16 User .... ImiÄ™: Ka?ka Wiek: 28 Doł±czyła: 21 Cze 2010 Sk±d: Radom Wysłany: 2010-06-21, 18:54 a dlugo jestes juz z nia ? bo jesli tak to sie nawet nie zastanawaj i walcz ;] wiesz, czasem my dziewczyny mamy takie humorki, predzej czy pozniej zrozumie swoj b?ad ze cie stracila. ale na razie daj jej troszke czasu, niech sama do tego dojdzie ;] _________________Rzeczywisto?? to co?, co nie znika, kiedy przestaje si? w to wierzy?... Sweet Girls User Koocham ;* Wiek: 28 Doł±czyła: 21 Cze 2010 Wysłany: 2010-06-21, 19:25 Oczywi?cie, ?e walcz o ni?.. Poka? jej ?e Ci zale?y i ?e j? kochasz. _________________Bo ja Ci? kocham nad ?ycie ;*
Rozstanie – właściwy krok?Dlaczego pary się rozstają?Powszechne powody rozstańPlanJak to zakończyć?Druga szansa?Rozstanie – właściwy krok?Ciągłe dyskusje, brak intymności, codzienny stres – jeśli w związku pojawia się kryzys, prędzej czy później pojawia się pytanie: “Czy powinniśmy się rozstać? Zamiast spieszyć się z podjęciem decyzji, warto najpierw uporządkować swoje myśli i uczucia. Bo często walka o związek jest tego pary się rozstają?Jeśli masz wątpliwości co do swojego związku i od jakiegoś czasu zadajesz sobie pytanie “Zostać czy odejść?”, powinieneś najpierw przyjrzeć się problemom leżącym u jego podstaw. Zidentyfikowanie przyczyny często pomaga w znalezieniu powody rozstańWasze plany na przyszłość nie są zgodne: Ty chcesz mieszkać w mieście, Twój partner na wsi. On chce mieć dzieci, a ty chcesz robić karierę. Różne pomysły na życie mogą przemawiać za rozstaniem mimo partner nie daje ci wystarczająco dużo przestrzeni: Czujesz się ograniczony w związku, twój partner jest bardzo zazdrosny i nie daje ci przestrzeni, której potrzeby nie są już zaspokajane. Zmniejsza się intymność, prawie nie ma miejsca na intensywne rozmowy i rzadko spędzacie czas razem jako para. Sytuacja ta ma miejsce zwłaszcza w długotrwałych są nieodłączną częścią partnerstwa. Jeśli jednak w związku nie ma niczego poza kłótniami, to może to być powód do szybkiego te przyczyny mogą być przezwyciężone, jeśli oboje jesteście pewni, że chcecie uratować wasz związek. Obowiązuje jednak pewna zasada: nie za wszelką cenę. Pozostawanie w nieszczęśliwym związku z powodu lęku separacyjnego, na dłuższą metę doprowadzi do jeszcze większego związku nigdy nie jest łatwe, dlatego większości ludzi bardzo trudno jest odpowiedzieć na to pytanie. Kończenie związku z hukiem często prowadzi do tego, że kilka dni później zaczynamy wątpić w słuszność podjętej decyzji. Jeśli jednak poświęciłeś wystarczająco dużo czasu na rozważenie swoich uczuć, nadszedł czas, aby stworzyć mapę dla swojej czujesz nic poza bólem zranienia w swoim związku, nie ma już “was” lub kłócicie się zażarcie od miesięcy? Może już próbowałeś zakończyć związek, ale na próżno. Jeśli zdecydowałeś, że pozbawia Cię on więcej siły niż Cię wzmacnia, to odejście od partnera jest rozsądnym krokiem – nawet jeśli niesie to ze sobą dużo to zakończyć?Porozmawiaj spokojnie ze swoim partnerem w domu lub na spacerze. Przekaż swoją wiadomość w sposób jak najbardziej zwięzły i używaj rzeczowych sformułowań, aby nie ranić niepotrzebnie drugiej osoby. Wysłuchaj swojego partnera i daj mu szansę na wyrażenie swoich poglądów i uczuć. Nie rozmawiajcie o szczegółach, takich jak podział mebli czy finansów – to może poczekać. Szczególnie w przypadku, kiedy w grę wchodzi dziecko. Lepiej jest omawiać kwestie dotyczące na przykład opieki nad dzieckiem, gdy emocje już szansa?Pomimo wszystkich trudności i wątpliwości, których obecnie doświadczasz w odniesieniu do swojego związku, nadal kochasz swojego partnera i chcesz trzymać się pozytywnych aspektów swojego partnerstwa? Czas, aby wzmocnić się jako para i powrócić do tych pozytywnych momentów. Przede wszystkim pomocna jest rozmowa wyjaśniająca, aby dowiedzieć się, jak obie strony się czują i czego oczekujecie od siebie nawzajem na przyszłość. Wyjdźcie razem od czasu do czasu na miasto, spędźcie wspólnie czas jako para, przy lampce wina i długich rozmowach lub w formie intymności i bliskości fizycznej. Stwórzcie wspólne rytuały, takie jak stały dzień kina w każdym miesiącu lub wspólny spacer do piekarni w niedzielny poranek. W ten sposób można przywrócić małe, piękne chwile w codziennym życiu, które zbliżają was do że najważniejsze jest, abyś poświęciła wystarczająco dużo czasu na uporanie się ze swoimi uczuciami i myślami. Jeśli chcesz się rozstać z partnerem, musisz najpierw odbyć rozmowę wyjaśniającą. Następnie poświęć wystarczająco dużo czasu dla siebie, aby przepracować rozstanie. Jestem pewna, że już po kilku tygodniach nauczysz się cieszyć swoją nową wolnością. Tagi: ⭐ po jakim czasie facet wraca, facet po rozstaniu milczy, facet wraca po rozstaniu,
Rozstalam sie pare miesiecy temu z facetem. Powody byly rozne. Po pierwsze nie moglam sobie wyobrazic z nim przyszlosci (nie wiem dlaczego - moze dlatego, ze ma dwie lewe rece do wszystkiego i potrzebowalby mamusi), jakos w pewnym momencie stiwerdzilam, ze nie wiem czy go kocham, stiwerdzilam, ze jakos nigdy nie bylo tej namietnosci, tego czegos w naszym zwiazku, wiedzialam, ze on ma powazne zamiary w stosunku do mnie, wiec nie chcialam dalej w to brnac. Oporcz tego poznalam innego faceta i sie zauroczylam krotko mowiac. Moj byly jednak nie przyjmuje nadal do wiadomosci, ze to koniec. Przyznam, ze mam jakies tam uczucia jeszcze w stosunku do niego, ale nie wiem czy to rzeczywiscie milosc. Mozliwe ze po tylu latach jakos to wszystko zniknelo, ale wiem ze jest dla mnie wazna osoba. Spotykalismy sie po rozstaniu, nie moglam mu jakos powiedziec nie. Przekonuje mnie nadal aby dac mu szanse - nawet po tym jak powiedzialam ze podoba mi sie inny. Ja nie wiem czy to dobry pomysl. Jest dobrym facetem, widac, ze mnie kocha. Z jednej strony nie chce aby byl tym drugim z wyboru, bo tamten ma dziewczyne czy nie jest mna zainteresowny. Z drugiej strony gdy mu o tym zauroczeniu opowiadalam, sama stwierdzilam, ze chyba postradalam zmysly, bo tamtego faceta nie znam, pewnie to tylko pociag fizyczny i to wszystko. Powiedzialam ze przemysle to wszystko. Moze mam gdzies w glebi taka nadzieje, ze jeszcze dojde do rozumu i wszystko bedzie tak jak dawniej (rodzina tez mnie przekonuje aby wrocic do niego), ale nadal mysle o innym. Problem w tym, ze chcialabym naprawde zastanowic sie w spokoju, a moj byly go mi nie daje - dzwoni jak najety, przyjezdza bez zapowiedzi, a mnie to doprowadza do szalu. Wynajduje jakies preteksty - po prostu to mnie meczy. Czym bardziej naciska i "sie stara" tym bardziej mam go dosc. Wlasnie go wyprosilam z domu po tym jak tak sobie przyjechal do mnie bez zapowiedzi juz ktorys tam raz. Co robic waszym zdaniem ? czy taka reakcja jest normalna ?
JAK walczyć o FACETA 01 sie 2011 - 16:54:46 Pytanie za 100pkt. Jak walczyć o faceta? Jestem z nim już długo ale nadal popełniam masę błędów, bardzo często jest mu przeze mnie przykro. I ciągle mi mówi że o niego nie walczę... Wiem jak się o mnie, o kobietę walczy. Ale jak to robić z facetem? JAK walczyć o FACETA 01 sie 2011 - 16:56:18 O faceta się nie walczy - to tak, jakby pułapka miała gonic mysz... A swoją drogą, co się dziś z tymi facetami porobiło??? JAK walczyć o FACETA 01 sie 2011 - 16:56:47 skoro jestes z nim to jak masz o niego 'walczyc'? to brzmi tak jak by mial inna i ty bys musiala o niego walczyc a przeciez jestescie razem wiec chyba powinniscie byc pewni siebie, a nie musieli walczyc o siebie nawzajem.. JAK walczyć o FACETA 01 sie 2011 - 16:56:57 skoro jesteście razem to powiedz mi jedno .. po co masz o niego walczyć?? Raczej zabiegać i starać się o ten związek . Myślałam ,że jakaś lala chce Ci go odebrać ale tu jednak o co innego chodzi JAK walczyć o FACETA 01 sie 2011 - 16:57:02 Nie wiem, bo nigdy o faceta nie walczyłam. Przypomina mi to historię mojej koleżanki( mieli 2 małych dzieci), którą mąż porzucił dla innej. Szczególnie w dniach wypłaty zjawiały się obie; żona i kochanka, przed jego zakładem pracy( duża firma zatrudniająca ponad 1000 pracowników-prawie sami mężczyźni). Otóż obie panie nie tylko kłóciły się między sobą przed bramą, ale też szarpały, dochodziło do regularnej bijatyki. Wyobrażacie sobie rzesze facetów którzy to oglądali. Czy twój facet oczekuje od ciebie takiej walki? Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2011-08-01 17:06 przez szasa. JAK walczyć o FACETA 01 sie 2011 - 16:58:34 Cytatallicia O faceta się nie walczy - to tak, jakby pułapka miała gonic mysz... A swoją drogą, co się dziś z tymi facetami porobiło??? świetnie zobrazowane JAK walczyć o FACETA 01 sie 2011 - 16:59:38 Cytatcihuutka skoro jesteście razem to powiedz mi jedno .. po co masz o niego walczyć?? Raczej zabiegać i starać się o ten związek . Myślałam ,że jakaś lala chce Ci go odebrać ale tu jednak o co innego chodzi to samo pomyślałam czytając tytuł tego wątku JAK walczyć o FACETA 01 sie 2011 - 17:01:20 Jeśli on sie wykłada na stole i mowi, że teraz ty masz walczyc to chyba powinnas odpuscic? Odbilo im wszystkim?! Rok temu facet ze mna zerwal i nie odpuscilam "walczyłam" teraz wyjechalam za granice do pracy na dwa miesiace bardzo tesknil i bylo mu zle bolało mnie to, ale jak sie okazało chyba tylko potrafił tak pisac bo tydzień od powrotu nie minął a zerwał i już ma nową dziewczynę... Teraz już nie walczę, choc związek trwał 5 lat, dupek co? Póki jestescie razem, musisz być sobą, nie możesz sie zmieniać tylko dla niego. Wiadomo nad wadami sie pracuje, ale robi sie to dla siebie. JAK walczyć o FACETA 01 sie 2011 - 17:01:35 nie być zołzą- bo są faceci którzy wcale zołz ie lubią (wbrew temu co jest napisane w słynnym poradniku) zacząć dbać o miłość każdego dnia, bo to nie jest coś co się dostaje raz na zawsze a o co trzeba wskrzeszać w sobie każdego dnia, miłość to pastawa wobec drugiego człowieka a nie samo uczucie, pomyśleć nad tym, co Tobie samej w sobie nie odpowiada, bo pewnie dużo już myślałaś, co Ci nie pasuje w Twoim partnerze, a czasem zapominamy w myśleniu o tym co w nas nie pasuje i postatrać się nad tym popracować, każde ulepszenie naszej osobowości jest przydatne naszym związkom powodzenia JAK walczyć o FACETA 01 sie 2011 - 17:02:10 Cytatszasa Nie wiem, bo nigdy o faceta nie walczyłam. ja tak samo więc nie bardzo wiem. skoro jesteście razem długo to po co masz niby o niego walczyć? może zapytaj go wprost co znaczy walczyć o faceta JAK walczyć o FACETA 01 sie 2011 - 17:02:14 chodzi mi o to że on ma dość bo uważa że się nie staram a mi to nie wychodzi ale zgadzam sie z nim na jego miejscu dawno bym zostawiła taką osobę jak ja, jak walczyć żeby wiedział że mi zależy i żeby miał jeszcze nadzieję JAK walczyć o FACETA 01 sie 2011 - 17:02:52 Walczyć o niego czy może o uczucie między Wami? bo to raczej różnica jest. Generalnie o faceta się nie walczy... napisz może jakie te błędy są,które tak często popełniasz albo coś więcej bo tak to my niewiele pomożemy. JAK walczyć o FACETA 01 sie 2011 - 17:04:14 yyyy dla mnie to głupie - facet powinien zabiegać o kobietę i "walczyć o nią" - a w związku powinno być partnerstwo i oboje się powinni starać pielegnować związek JAK walczyć o FACETA 01 sie 2011 - 17:05:15 Cytatchce_Pogadac chodzi mi o to że on ma dość bo uważa że się nie staram a mi to nie wychodzi ale zgadzam sie z nim na jego miejscu dawno bym zostawiła taką osobę jak ja, jak walczyć żeby wiedział że mi zależy i żeby miał jeszcze nadzieję A on co robi,zeby w związku było dobrze? Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.
facet nie walczy po rozstaniu